Nasza historia zaczna się w roku 1999. Jako Rambler Press przez wiele lat wydawaliśmy książki akademickie i naukowe. Powstawały u nas publikacje, w których najważniejsza była treść – rzetelna, precyzyjna i podporządkowana przekazywaniu wiedzy. Z czasem jednak zaczęliśmy patrzeć na książkę szerzej – nie tylko jako na tekst, lecz także jako na przedmiot, który ma swoją formę, proporcje i materialną obecność.
Nazwa Rambler Press nie była przypadkowa. To ukłon w stronę Samuela Johnsona, jednego z najwybitniejszych intelektualistów XVIII wieku, redaktora pisma „The Rambler”, ukazującego się w latach 1750–1752. Jego eseje, łączące refleksję, styl i dyscyplinę myślenia, pozostają dla nas ważnym punktem odniesienia – podobnie jak sama idea uważnej rozmowy z czytelnikiem.
Punktem zwrotnym był rok 2010 i spotkanie z Whittington Press i jego twórcą, Johnem Randle. Whittington Press to jedna z najważniejszych oficyn nurtu fine press – miejsce, w którym tradycja drukarstwa traktowana jest jako żywe rzemiosło. To tam nauczyliśmy się myśleć o książce jako o całości: gdzie znaczenie mają nie tylko słowa, ale też krój pisma, światło strony, faktura papieru i sposób oprawy.

John Randle i Tomasz Pichór w Whittington, wrzesień 2012 r.
Był to czas intensywnej nauki. Poznawaliśmy zasady składu, historię drukarstwa, klasyczne kroje pisma, uczyliśmy się rozumieć proporcje kolumny i rytm tekstu. Równie ważna była dla nas wiedza o papierze i oprawie – o tym, jak książka jest budowana i jak trwa w czasie. Z czasem odkryliśmy też bliską nam tradycję na gruncie polskim – książki wydawane w oficynie Tadeusz Mostowski w latach 1803–1806, których elegancja, umiar i dbałość o formę stały się dla nas ważnym źródłem inspiracji.
W 2013 roku ukazała się nasza pierwsza książka w nowym duchu – The Revival of Caslon Type. Była to publikacja poświęcona elektronicznemu odtworzeniu krojów Caslona, najpopularniejszego brytyjskiego pisma XVIII wieku. Wstęp napisał John Randle, a posłowie Nicolas Barker, wieloletni redaktor naczelny kwartalnika „The Book Collector”. Już ten pierwszy tytuł wyznaczył kierunek naszej pracy – łączenie treści z historią książki, typografii i rzemiosła.
Co roku wydajemy kilka nowych publikacji, pracując w niewielkiej skali i z dużą uważnością. Nasze nakłady to zazwyczaj 25 egzemplarzy. Każdą książkę drukujemy na bawełnianym papierze i oprawiamy ręcznie, traktując cały proces jako integralną część tego, co oddajemy czytelnikowi.
Od 2013 roku kilkaset naszych książek znalazło swoje miejsce w prywatnych bibliotekach rozsianych po wszystkich kontynentach – także w tak odległych zakątkach jak Australia czy Japonia. Nasze książki są także - i to jest przedmiot prawdziwej dumy - w nowojorskim Grolier Club, założonym w 1884, najstarszym istniejącym w Ameryce Północnej stowarzyszeniem bibliofilskim — miejscem, które łączy funkcje biblioteki, muzeum i prywatnego klubu miłośników książki.
Z czasem zaczęliśmy dostrzegać, że wokół naszych wydań powstają pierwsze spójne, prywatne biblioteki. „Nie potrafię zrozumieć zaniedbywania rodzinnej biblioteki w czasach takich jak nasze” - powiedział Fitzwilliam Darcy w „Dumie i uprzedzeniu”.
Naturalnym przedłużeniem tej drogi jest nasz blog. Nie ogranicza się on wyłącznie do książek, ponieważ same książki nigdy nie istnieją w próżni. Interesuje nas szerzej rozumiana kultura materialna – sztuka, rzemiosło, grafika i przedmioty codzienne, zwłaszcza z przełomu XVIII i XIX wieku. To właśnie w tej epoce ukształtowały się wzorce estetyczne i typograficzne, które są nam najbliższe. Pisząc o ceramice, rycinach czy dawnych wydawnictwach, opowiadamy w gruncie rzeczy o tym samym świecie – świecie formy, proporcji i uważności.
Rambler Press to książki tworzone powoli – takie, które mają znaczenie nie tylko w chwili lektury, ale także po latach. Wierzymy, że dobrze zaprojektowana książka potrafi być nie tylko czytana, ale i przechowywana, przekazywana dalej i na nowo odkrywana.
Komentarze: 0